Rajd Monte Cassino 2017

W dniach 14.05­ – 21.05.2017r odbył się Rajd śladami walk Żołnierzy II Korpusu Generał Andersa z docelowym udziałem 18.05.2017r w obchodach 73 rocznicy Bitwy o Monte Cassino. Projekt wyjazdu to efekt znajomości dwóch dżentelmenów ze Schwäbisch Gmünd Pana Emila Richter i członka Bractwa Motocyklistów Polskich na Obczyżnie Artura "Kruszyna" Zabielskiego. Długoletnie doświadczenie Pana Emila w organizacji podobnych imprez oraz błyskotliwość i zaangażowanie w organizację Rajdu Braciszka Kruszyny zaowocowało wspaniałym wyjazdem w doborowym towarzystwie fantastycznych motocyklistów z polskim rodowodem ze Szkocji, Belgii, Holandii, Polski i Niemiec. Rajd odbył się pod egidą Bractwa Motocyklistów polskich na Obczyźnie. Pierwsze km naszego Rajdu ze Schwäbich Gmünd do München na Cmentarz gdzie pochowana jest garstka niezłomnych II Korpusu Generała Andersa. Złożenie kwiatów, chwila zadumy, opowieści Pana Emila o początkach i historii II Korpusu była duchowym początkiem naszej wyprawy. Nocowaliśmy w Jugendherberge w München. W poniedziałek już w komplecie 45 osób i 33 motocykli ruszyliśmy w daleką podróż przez Alpy do Bolonii w Italii. Niesympatyczna pogoda i problemy ze sprzętem spowodowały że umówione spotkanie o godz.19 z Członkami Stowarzyszenia Polonijnego w Bolonii nie doszło do skutku. Na Cmentarzu II Korpusu Gen.Andersa w Bolonii byliśmy krótko po 19 godz. Cmentarz był już zamknięty .Zrobiło się nie sympatycznie. Rozmowa telefoniczna Komandora Rajdu z Panią Prezydent Stowarzyszenia Polonijnego w Bolonii Dorotą Wiśniewską ostudziła emocje. Oficjalne obchody rocznicowe na Cmentarzu w Bolonii odbyły się 19.05. Pani Dorota Wiśniewska złożyła oficjalnie wiązankę kwiatów w imieniu naszego Rajdu. Nocleg na Campingu Centro Turistiko Citta di Bologna. Sam Camping super ale przyjęcie nas w restauracji prowadzonej przez naszą nadętą rodaczkę z pod Warszawy i jej syna nie miało nic wspólnego z polską gościnnością. Na kolacje dwie łyżki makaronu za 10 euro i to z wielką łaską. Wtorek. Chaotyczne śniadanie i ruszamy dalej do Loetto do Domu Pielgrzyma prowadzonego przez polskie siostry Nazaretanki, przepyszna kolacja z polskim kapuśniakiem w roli głównej oraz wyśmienite lokalne winko polecane przez siostry utuliło nas do snu po wrażeniach całego dnia. Środa. Składamy kwiaty na cmentarzu Żołnierzy II Korpusu. Zwiedzamy Bazylikę w Loretto. Teraz wiemy dlaczego to miejsce upodobał sobie nasz Św. Jan Paweł II. Żegnamy sympatyczne siostry Nazaretanki i ruszamy do Santa Severa. Na miejsce docieramy wieczorem po bardzo upalnym dniu. Kąpiel w morzu, zimne piwko i makaron w sosie pomidorowym na kolacje. Czwartek. Po śniadaniu ruszamy na Monte Cassino na oficjalne obchody 73 Rocznicy walk o Monte Cassino. Upalna pogoda. Nastroje w grupie super. Atmosfera na cmentarzu podniosła. Wielu dostojnych gości i weteranów. Nasza grupa prezentuje się na tle wszystkich przybyłych gości wręcz wzorowo. Jesteśmy widoczni. Wszyscy w białych koszulkach z logiem  rajdu na piersi i biało-czerwonej smyczy na szyi. Rozpoczęcie obchodów, powitanie przybyłych gości i pierwsze rozczarowanie. Nas nikt nie wita. Wszelkie procedury związane z naszym przyjazdem zostały wypełnione w 100%. Przybyliśmy pod Monte Cassino dla idei, ku pamięci poległych a nie dla sławy. Uroczystość zorganizowana wzorowo. Jesteśmy usatysfakcjonowani. Na pewno tu wrócimy. Po obchodach zwiedzamy Klasztor na szczycie góry i wracamy do Santa Severa. Kąpiel w morzu, zimne piwko i znowu ten makaron w sosie pomidorowym na kolację. Piątek. Po śniadaniu ruszamy do Rzymu. Godzina 8,30  Watykan i Msza Św. Przy grobie Św. Jana Pawła II. Chwila zadumy. Coś dla ducha. Następnie zwiedzanie Watykanu. Piesza wędrówka z przewodnikiem po Rzymie. Upalny dzień. Fantastyczne, niezapomniane przeżycie. Wieczorem wracamy do Santa Severa. Zimnie piwko i znowu ten makaron w sosie pomidorowym.  Sobota. Żegnamy Santa Severa i po śniadaniu ruszamy w daleka podróż kierunek Insbruk do Muhlbach gdzie mamy ostatni nocleg w Hotelu Zur Linde. Pyszna tyrolska kolacja i ostatni miły wieczór przy rozmowach w doborowym towarzystwie. Niedziela. Praktycznie rajd dobiegł końca. Po śniadaniu pożegnania i rozjeżdżamy się w grupach w kierunki Szkocja, Belgia, Holandia, Polska, Niemcy. Część z nas wraca do Schwäbisch Gmünd gdzie oficjalnie kończy się nasz rajd.

  • 18527697_1057207337745208_2065173076468853985_n
  • 18486421_1059852880813987_4335135313382388907_n
  • IMG-20170527-WA0030
  • 18519488_443397389372484_8077519361462114100_n
  • 18556290_1057207221078553_7953261349667943316_n
  • 18622532_1062181807247761_4183309926875142495_n
  • 18581717_443397432705813_4115361209211188381_n
  • IMG-20170527-WA0005
  • IMG-20170527-WA0060
  • IMG-20170527-WA0022
  • 18789309_1065088376957104_1895585958_o
  • 18486328_443397479372475_1807737689188456379_n

  • IMG-20170527-WA0038
  • IMG-20170527-WA0104
  • IMG-20170527-WA0101
  • 18557324_444932202552336_6468162035049342756_n
  • 18581842_443397472705809_5909678524643988643_n
  • 18519441_443397386039151_8426951833610134185_n
  • IMG-20170526-WA0006
  • 18556104_1059852940813981_5172686873873101852_n
  • 18485833_443397399372483_3885275882098391688_n
  • IMG-20170527-WA0069
  • P1010565_

FAZIT: Rajd uważamy za udany. Jako Bractwo Motocyklistów Polskich na Obczyźnie dziękujemy serdecznie organizatorom: Panu Emilowi Richter i bratu naszemu Kruszynie.
Dziękujemy serdecznie motocyklistom: Motopolacy Belgia, Mad Elks Szkocja, Jura Riders Częstochowa, Orzeł Biały München, Free Biker Holandia, Polska, Niemcy. Za udział w rajdzie (wspaniałe towarzystwo, miła atmosfera i wsparcie). Po mimo całkowitej ignorancji naszego przedsięwzięcia ze strony ambasady polskiej we Włoszech jak i również strony polskiej jesteśmy gotowi na zorganizowanie kolejnego rajdu śladami polskich bohaterów walczących o wolną Ojczyznę. Polską dumę nosimy w sercu bez względu na to gdzie się znajdujemy. Mamy nadzieję na przyszłość, że zostanie to zauważone i docenione przez osoby odpowiedzialne za szerzenie Polskiej Kultury Narodowej w Europie i na Świecie.

Christian”Bracik” Checinski